Za drobne wykroczenia kierowcy byli pouczani. W jednym przypadku było poważniej - 30-letni mężczyzna jechał bez prawa jazdy. Wcześniej zabrała mu je policja. - Według nowych przepisów to przestępstwo - mówi naczelnik wielkopolskiej drogówki Stanisław Małecki.
Policja nie mogła w tym wypadku zastosować taryfy ulgowej. Sprawa trafi do sądu. Zdaniem wojewody wielkopolskiego Piotra Florka, który patronował akcji, w ostatnich lat ach na drogach jest bezpieczniej. - W 1995 roku na polskich drogach zginęło 7901 osób, a teraz niecałe 3 tysiące, to widać różnicę. Ale jeszcze wiele jest do zrobienia - dodaje.
Oprócz policji na autostradzie pracowała też Służba Celna, Straż Graniczna i Inspekcja Ruchu Drogowego. Zatrzymano kilka samochodów, które przewoziły zbyt ciężkie ładunki.