Będzie NIE dla Igrzysk
Proces o okaleczenie 19-latka i pobicia innych trwał przed Sądem Rejonowym w Chodzieży dwa lata. Przesłuchano 50 świadków - pracowników ochrony Farmutilu, firmy rodziny Stokłosów oraz osoby poszkodowane. W tym mężczyznę, któremu Romuald G. odrąbał tasakiem palec.
Sąd w Chodzieży skazał byłego ochroniarza Henryka Stokłosy na 4 lata więzienia i po nieskutecznej apelacji oskarżonego uprawomocnił się. Romuald G. nie zgłosił się jednak do odbycia kary, ukrywał się i poszukiwano go listem gończym. Specjalna grupa pościgowa z Poznania namierzyła byłego ochroniarza i zatrzymała go w cztery dni od otrzymania zadania.