Wszystkiemu winny jest system?
Kierowca zignorował ich znaki i zaczął uciekać, momentami przekraczając dozwoloną prędkość nawet o 100 km/h. Zatrzymał się dopiero po pięciokilometrowym pościgu - w Kruszewie. 24-letni mieszkaniec gminy Czarnków tłumaczył policjantom, że ich nie zauważył. O tym, czy i kiedy odzyska zatrzymane prawo jazdy, zdecyduje sąd. Oprócz tego grozi mu grzywna do 5 tys. zł.