Prokuratura po tragedii w Stęszewie: nie mieliśmy żadnych sygnałów, żeby coś w tej rodzinie się działo
"Murem za polskim mundurem i polskimi rolnikami" – mówili w gospodarstwie rolnym w miejscowości Lisiec Wielki pod Koninem politycy Prawa i Sprawiedliwości wspierający Ryszarda Czarneckiego.
"Dochodzi do absolutnego skandalu" - mówił były wiceminister rolnictwa, Ryszard Bartosik.
Niedawno rząd Tuska podniósł rękę na tych, którzy żywią, bo pamiętamy wszyscy, jak rolnicy pod Sejmem Rzeczypospolitej byli pałowani przez policję Tuska i Kosiniaka-Kamysza. Dziś podniesiono rękę na tych, którzy bronią. Zakuwa się w kajdanki polskich żołnierzy. To rzecz skandaliczna. Ci ludzie powinni odejść w niesławie
- mówił poseł.
Bartosik dodał, że w normalnej demokracji Kosiniak-Kamysz czy Tusk musieliby podać się do dymisji. Powiedział także, że obecny rząd Platformy Obywatelskiej nie troszczy się o polskiego rolnika.
Z kolei były wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski przypomniał, że każdy głos w nadchodzących wyborach jest bardzo ważny.
Prawo i Sprawiedliwość tylko w tej kadencji jako opozycja zgłosiło 16 projektów ustaw, które leżą dzisiaj w zamrażarce Szymona Hołowni, a Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdzie wiceministrem jest Michał Kołodziejczak, zgłosiło jedną ustawę, która uderzała w polskich rolników
- mówił Kowalski.
Ryszard Czarnecki, którego poparli politycy, kandyduje do Parlamentu Europejskiego z 2 miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości.