Awaria na Piątkowie w Poznaniu. Mieszkańcy bez wody
Jak wspomina tatuatorka Adrianna "Afra" Gruszecka, inicjatywa zrodziła się z miłości do zwierząt.
Podczas jednego ze spotkań wyszło, że może zrobimy coś fajnego. W sumie dlaczego nie? Miała być lepsza pogoda. Jak zwykle nie wyszło z tą pogodą, ale to nic. Fajnie, że w ogóle ludzie wpadli i na pewno będzie druga edycja!
- zapewnia organizatorka.
Ideą wydarzenia jest filozofia "Twój śmieć może być czyimś skarbem". Obok używanej odzieży i książek można było znaleźć także rękodzieło i wydruki z grafikami autorstwa tatuatorów. Dochód z ich sprzedaży wesprze czworonożnych podopiecznych fundacji PsiTulas.