Ekspertów sondaż nie zaskakuje
Mroczną tajemnicę lasu w latach stalinizmu przypomniał burmistrz Kórnika Jerzy Lechnerowski: tutaj Polacy strzelali do Polaków - powiedział.
Ludzie ginęli jak w Katyniu: od strzałów w tył głowy. Nie wiadomo szczątki ilu osób kryje ziemia w tym lesie. Ale pewne jest, że rodziny tych potwierdzonych - na ten pomnik – czekały. Z Dolnego Śląska przyjechała Danuta Milkiewicz - bratanica Jana Jodzica, akowca z Wileńszczyzny. - Mamy wreszcie gdzie postawić znicz, to jest dla nas bardzo ważne - powiedziała.
- Budowę pomnika ludzie niejako wymusili. Rodziny tutaj przychodziły i wieszały krzyże na drzewach, ludzie zostawiali zapalone znicze pod drzewami - powiedział nadleśniczy Mieczysław Kasprzyk. Fundatorem pomnika jest Adam Smorawiński. Biznesmen tłumaczy, że tu leżą jego dwaj przyjaciele z harcerstwa. Pamięć ofiar uczczono salwą honorową.
DOJAZD DO POMNIKA:
Pomnik znajduje się w pobliżu drogi krajowej S11. Jadąc z Poznania w stronę Kórnika należy skręcić w Borówcu z S11, potem od razu ponownie skręcić w prawo, cofnąć się jadąc wzdłuż S11 i przejechać na jej drugą stronę, następnie przejechać prosto przez rondo i jechać prosto asfaltem wzdłuż S11 – na jego końcu zaczyna się skręcająca w lewo leśna droga. Pomnik jest usytuowany w połowie tej leśnej drogi prowadzącej z Borówca do Dziećmierowa. W załączniku mapka dojazdu a także link (skrócony) do mapy w Google z lokalizacją GPS pomnika >KLIKNIJ<