Słyszeli w słuchawce własne dzieci. Bezczelny atak oszustów pod Lesznem
Jak powiedział Radiu Poznań sekretarz gminy Robert Kłos, część terenu, na którym dokonano wycinki należy do osoby prywatnej, ale reszta do gminy. Tymczasem nikt nie wydawał zgody na rzeź drzew.
Jeśli jabłoń rośnie na prywatnej działce i obwód pnia mierzony na wysokości 5 cm nie przekracza 80 cm - można ją wyciąć bez zgody samorządu lub konserwatora przyrody w przypadku terenów chronionych.
W poniedziałek na miejsce pojechali pracownicy urzędu i potwierdzili informacje od mieszkańców.
Ulica Lwówecka łączy Wąsowo z Władysławowem. Większa jej część biegnie przez pola. Na długości ponad pół kilometra obsadzona była dzikimi jabłoniami stąd mieszkańcy nazwali ją "Aleją jabłoniową".
Jeszcze w tym tygodniu gmina powiadomi organy ścigania. Ten, kto wyciął drzewa przywłaszczył sobie też pozyskane z nich drewno.