Dobro, które rosło latami. Dom Pomocy w Łopiennie z nowym skrzydłem
"Sąd Apelacyjny uznał, że skład Sądu Okręgowego był nienależycie obsadzony, bo zasiadał w nim tak zwany neosędzia" - mówił dziś sędzia Henryk Komisarski.
Sąd Apelacyjny z wielkim ubolewaniem to stwierdza i żalem, że w tak poważnej sprawie, gdzie doszło do zabójstwa trzech osób, jest Sąd Apelacyjny zmuszony uchylić zaskarżony wyrok, czego nie chciałby absolutnie czynić, ale Sąd Apelacyjny nie miał wyboru
- mówił sędzia.
Henryk Komisarski podkreślał, że nie każdy sędzia - powołany przez nową KRS - nie przechodzi testu niezależności i bezstronności, ale sędzia Daniel Jurkiewicz, który orzekał w sprawie potrójnego zabójstwa w Puszczykowie, tego testu nie zdał.
Sędzia Komisarski wskazywał na jego powiązania z poprzednią władzą wykonawczą i błyskawiczną karierę bez merytorycznego poparcia.
Pan sędzia nie daje gwarancji bezstronnego rozpatrzenia sprawy, w tym tej sprawy, której dotyczy apelacja obrońcy i prokuratora, jak i nie można go uznać za sędziego niezależnego
- mówił sędzia Komisarski.
Wniosek o uchylenie wyroku z powodu nienależytej obsady składu sędziowskiego złożył obrońca oskarżonego. '
44-letni Serhij T. cały czas przebywa w areszcie. Do zabójstwa w Puszczykowie doszło przed dwoma laty.