Remont węzła Bałtyk w Poznaniu. Jakie czekają nas zmiany w ruchu tramwajowym?
Pacjenci są zabezpieczeni, a SOR funkcjonuje w trybie izby przyjęć – wyjaśnia dyrektor placówki, Kinga Olech-Kulesza. Przypadki pilne i ciężkie są przekazywane do pobliskich szpitali w Pile, Czarnkowie i Chodzieży. Trafiają tam również pacjenci, którzy już przebywają w Trzciance, ale wymagają zabezpieczenia anestezjologicznego.
Przyczyna tej sytuacji to choroba dwóch anestezjologów. Jednego nie będzie przez dłuższy czas. Drugi ma wrócić do pracy w sierpniu. Obecnie w trzcianeckim szpitalu jest jeden anestezjolog i trwają pilne poszukiwania kolejnego – dodaje Kinga Olech-Kulesza.
Współpracujemy razem z całym zespołem szpitalnym w znalezieniu lekarza gotowego podjąć współpracę od zaraz. Jest to bardzo trudne, bo anestezjologów na rynku jest generalnie mało i nie jesteśmy jedyną jednostką, która się z tym problemem boryka. Jest dodatkowo sezon urlopowy, wakacyjny, co nas też w jakimś zakresie hamuje. Dokładamy wszelkich starań, żeby szpital wrócił do pełnego zakresu udzielania świadczeń od 1 sierpnia
- mówi Kinga Olech-Kulesza.
Trudna sytuacja w trzcianeckim szpitalu panuje od 10 lipca, jednak komunikat na ten temat pojawił się na jego stronie internetowej oraz na stronie starostwa czarnkowsko-trzcianeckiego dopiero dzisiaj. Dyrektorka szpitala tłumaczy, że decyzja wojewody wielkopolskiej w tej sprawie zapadła w ubiegłym tygodniu.