Po co nam spisy powszechne? Czy urzędnikom brakuje informacji i kolejnych tabelek do wypełniania? Czy to tylko biurokratyczna machina, która musi się czymś zająć? A może korzyści ze spisu będą mieli sami rolnicy?
Spis koordynuje Główny Urząd Statystyczny. Poznańską siedzibę GUS-u odwiedził wojciech Chmielewski, który rozmawiał z Arletą Olbrot-Brzezińską kierowniczką Wielkopolskiego Ośrodka Badań Regionalnych.
Rolnicy o spisie już słyszeli, ale jednak nie do końca wiedzą czy spis ich obejmie, czy nie obejmie. Czy ludzie żyjący z uprawy roli lub hodowli zwierząt będą chętnie podawali informacje na temat swojego majątku i inwentarza? Dziś rzadko się zdarza, by ludzie na drzwiach domów wieszali tabliczki z nazwiskiem, chowamy, a w wypadku spisu - trzeba będzie podać wiele danych na swój temat...
Wojciech Chmielewski, który towarzyszył rolnikom sprzedającym zboże zapytał ich: czy podchodzą poważnie do zbliżającego się spisu? Trzeba bowiem pamiętać, że udział w spisie jest obowiązkowy!
Czy urzędnicy nie obawiają się, że rachmistrzowie spisowi będą mieli problem z uzyskaniem odpowiedzi na pytania zawarte w formularzach spisowych?
Mieszkańcy miasta mają rozmaite wyobrażenie o rolnictwie. Przeważają stereotypy. A jak jest naprawdę? Wojciech Chmielewski pytał o to Piotra Łykowskiego z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Czy Państwa zdaniem zebrane dane będą dokładnie odzwierciedlać sytuację na wsi i wśród rolników? Czy spis rolny do czegoś się przyda? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.