Rzecznik wojewódzkiej komendy straży Martin Halasz powiedział, że zagrożony był skład butli z gazem.
On częściowo przedostał się do środka, do wnętrza hali, natomiast został przez strażaków już opanowany. Mając informację, że wewnątrz hali znajdują się też butle z acetylenem, czyli niebezpiecznym z punktu widzenia pożaru gazem, strażacy tutaj ewakuowali też te butle i zgodnie z naszą procedurą schładzają je
- przekazał rzecznik.
W pożarze nikt nie został poszkodowany. Na razie nie są znane przyczyny pojawienia się ognia.
AKTUALIZACJA
Sytuacja została opanowana. W akcji uczestniczyło 11 zastępów strażaków. Blaszana hala, w której produkowane były konstrukcje stalowe, częściowo uległa spaleniu. Gdy wybuchł pożar, w środku nie było żadnych osób.
Na miejscu jest już właściciel firmy i trwa szacowanie strat.
Służby zajmują się także ustalaniem przyczyn powstania pożaru.