Ogień pojawił się około godz. 21:30 na poddaszu kilkupiętrowego budynku. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał.
Obecnie kamienica, w której doszło do pożaru, jest wyłączona z użytkowania. Mieszkańcy - 17 osób - noc spędzili u znajomych albo u rodziny.
Od rana w Urzędzie Miejskim trwało posiedzenie sztabu kryzysowego. Burmistrz Alicja Trytt powiedziała Radiu Poznań, że gmina zapewnia pogorzelcom lokale zastępcze, ale na razie nikt nie skorzystał z tej oferty.
Jeszcze przed południem stan budynku ma zbadać nadzór budowlany.
Rzecznik straży pożarnej z Wągrowca Piotr Kaczmarek poinformował, że w czasie akcji strażacy musieli naciąć więźbę dachową, zalanych wodą jest też część mieszkań. Budynek był ubezpieczony, ale mieszkańcy dostaną też zasiłki celowe z MOPS.