W sobotę na rynku wyłączonych z użytkowania jest kilka straganów. Nadpalony jest także pawilon, gdzie kwiaciarnia miała magazyn.
Pan Michał, który handluje warzywami na Rynku Jeżyckim, mówi, że w tym miejscu swój stragan miała jego znajoma.
Znajoma, która dopiero zaczęła tu handlować w tym roku. Ale to ewidentnie było podpalenie, ktoś przyszedł z benzyną. Strażacy mieli nawet mówić, że śmierdziało benzyną
– opowiada pan Michał.
Pożar został szybko opanowany przez strażaków. Akcja trwała godzinę. Na miejscu pracowały dwa zastępy straży. Nikt nie został ranny.