Po 1:00 w nocy strażacy dostali zgłoszenie o pożarze hali zakładów mięsnych w Golinie. Jak przekazał dyżurny wielkopolskiej straży, nikt nie ucierpiał. Na miejscu działało w nocy 20 zastępów straży pożarnej. Rano na miejscu pozostawało nadal 10 zastępów, które zajmowały się dogaszaniem ognia. Spaleniu uległa część hali o wymiarach 25 na 50 metrów.
Działania zakończyły się dopiero po siódmej rano. Jak informuje oficer dyżurny wielkopolskich strażaków, w wyniku pożaru zniszczona została kotłownia oraz część magazynowa zakładu. Udało się jednak obronić pozostałą część kompleksu hal.
Po przyjeździe na miejsce strażacy zabezpieczyli i oświetlili teren. Ratownicy podawali wodę do wnętrza obiektu, jednocześnie broniąc dachu oraz sąsiednich hal przed rozprzestrzenieniem się ognia. W trakcie akcji na miejsce kierowano kolejne zastępy.
Po opanowaniu pożaru rozpoczęto usuwanie materiałów palnych zgromadzonych przy piecach wewnątrz hali. Wykorzystano do tego sprzęt udostępniony przez zakład. Na zakończenie obiekt sprawdzono kamerą termowizyjną, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia.
Podczas działań jeden z ratowników z OSP Jarocin zgłosił złe samopoczucie. Udzielono mu kwalifikowanej pierwszej pomocy, a po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego pozostał na miejscu akcji.