Fc Utrecht - Lech Poznań (0:0)
Dotyczy to zwłaszcza północy regionu. Hydrolodzy przewidują dziś wzrost poziomu wody w Noteci i jej dopływach. Przypomnijmy - wczoraj w Pile przekroczono poziom alarmowy. Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego Dariusz Dymek mówi, że problemem są lokalne zalania i podtopienia:
- Strażacy mają mnóstwo pracy z niedrożnymi kanałami odbierającymi wodę deszczową. Wskutek tego rowy melioracyjne i niżej położone miejscowości są zalewane. Woda jest w takich sytuacjach na bieżąco wypompowywana przez strażaków. Służby komunalne, dopiero po interwencji strażaków, zabierają się za czyszczenie niedrożnych kanałów - tłumaczy Dariusz Dymek.
Dariusz Dymek uważa, że takie prace powinny być wykonane przed wystąpieniem intensywnych opadów, dzięki czemu do zalań by nie dochodziło. Dziś nad regionem mogą występować burze. Opady mogą osiągnąć do 30 mm, a wiatr - w porywach do 70 kilometrów na godzinę.