Kaski dla dzieci w całej Polsce. Fundacja „Lepiej w Kasku” rusza ze zbiórką
Jak przekazał nam Marek Gąsiorowski z Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Winogrady”, od pewnego czasu pracownicy odbierali liczne telefony z pytaniami o początek sezonu grzewczego. „Różnica temperatur powoduje, że mieszkańcy czują dyskomfort i dzwonią do nas” – mówi Gąsiorowski.
„Po linii finansowej warto byłoby ten sezon grzewczy uruchamiać w takim momencie, kiedy to już jest niezbędne. Sprawa bardzo ważna to jest aspekt finansowy. Ceny energii wzrosły w ostatnim czasie o ponad 30 procent”.
Spółdzielnia przewiduje podniesienie czynszów w związku ze wzrostem cen energii cieplnej.
Profesor Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu ma nadzieję, że do 2030 roku energia cieplna w stolicy Wielkopolski nie będzie już pochodziła z węgla kamiennego, lecz ze źródeł odnawialnych.
Systemy ciepłownicze oparte np. o układy geotermiczne będą nam pomagać w jeszcze mniejszej emisji. To jest ta nasza transformacja energetyczna, która się dzieje chociażby w Koninie. Odwiert geotermalny już jest, natomiast myślę, że w Poznaniu prędzej czy później też się takiego doczekamy”.
Nie ma jednego stałego terminu, który wyznaczałby początek sezonu grzewczego. Spółdzielcy tłumaczą, że jednym z decydujących czynników jest temperatura, która często spada poniżej 10 stopni Celsjusza.
Obejmująca najwięcej poznańskich osiedli Spółdzielnia Mieszkaniowa „Osiedle Młodych” nie zapowiedziała jeszcze, kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się ciepłych kaloryferów.