– Pacjent już oddycha samodzielnie, przed nim jednak długi okres rekonwalescencji – mówi dyrektor centrum, dr Maciej Bryl.
To długa opieka pooperacyjna, ponieważ pacjent pozostaje w stałej immunosupresji. O ile serce, nerki czy wątrobę „zamykamy” wewnątrz ciała, o tyle płuca mają cały czas kontakt z powietrzem zewnętrznym, które zawiera drobnoustroje i bakterie. Zdrowy układ odpornościowy potrafi sobie z nimi poradzić, natomiast u pacjenta po przeszczepie musimy ten układ osłabić, by nie doszło do odrzutu przeszczepu
– tłumaczy dyrektor.
W ubiegłym roku w Wielkopolskim Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii wykonano 25 przeszczepów płuc. Daje to poznańskiemu ośrodkowi trzecie miejsce w kraju – po placówkach w Zabrzu i Gdańsku. Pacjenci to najczęściej osoby po 60. roku życia, chorujące głównie na POChP (Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc). Obecnie na liście oczekujących na przeszczep płuc w centrum znajduje się ponad 20 osób.