Jeronimo Martins zaskarżyło uchwałę, ponieważ przez wystające czułki standardowe szyldy są za duże. Jak tłumaczy zastępca architekta miasta Tobiasz Wichnowski, wszystkie nowe nośniki reklamowe Biedronki będą musiały być dostosowane.
Jest dajmy na to rebranding, to on musi być już zgodny z poznańską uchwałą krajobrazową i nic tego nie zmieni. Nie ma tego rygoru, że w NSA czeka nas rozprawa i może być różnie. To już mamy za sobą. Skarga została odsunięta
- mówi Wichnowski.
Podczas procesu właściciel sieci podnosił, że dopasowanie poznańskich sklepów do uchwały może kosztować 3 miliony złotych. Firma nie musi jednak zmieniać istniejących szyldów.
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, miasto nie może wykorzystywać uchwały do karania właścicieli reklam, które nie są zgodne z jej wytycznymi, a zostały legalnie zamontowane przed wprowadzeniem przepisów.
W zeszłym roku urzędnicy wszczęli 640 postępowań i nałożyli kary w wysokości 4 milionów złotych. Teraz ma być ich jeszcze więcej, ponieważ Samorządowe Kolegium Odwoławcze potwierdziło, że miasto może korzystać z tej procedury w stosunku do właścicieli reklam założonych nielegalnie przed obowiązywaniem uchwały. Liczba odpowiedzialnych za kary urzędników wzrosła z 5 do 10. Tobiasz Wichnowski spodziewa się nawet kilku tysięcy postępowań w ciągu roku.