Pożar świniarni pod Obornikami [AKTUALIZACJA]
Ten fakt potwierdzają ci, którzy mieszkają w okolicach rzeki.
– Niektórzy zostawiają grille, ale rano jest OK. – mówi jeden z mieszkańców. – Ludzie nie sprzątają, jest pełno butelek. Chodzę z psem, także widzę wszystko – dodaje mieszkanka. – Teraz właśnie biegałam i widziałam, że wszystko po wczorajszym wieczorze było wysprzątane – usłyszała nasza reporterka.
Służby sprzątają dopiero rano. Wieczorem nie ma nawet, gdzie wyrzucić śmieci, bo kosze są przepełnione, a opróżniane są dopiero następnego dnia. Ptaki i ryby żerują na wyrzuconych resztkach.
Poranni spacerowicze apelują do tych wieczornych, aby dbali o wspólne dobro.
Sandra Soluk