Opozycjoniści o protestach 13 grudnia
Na początku posiedzenia przewodniczący Rady Grzegorz Ganowicz z PO powiedział, że 13 grudnia to szczególna data w najnowszej historii Polski. Podkreślał, że ta rocznica powinna przypominać wszystkim, do czego może prowadzić nadużywanie władzy autorytarnej. Ganowicz wspominał o ofiarach stanu wojennego - wymienił między innymi pobitego przez ZOMO w Poznaniu Piotra Majchrzaka oraz dziennikarza Wojciecha Cieślewicza.
Do rocznicy odniosła się też wiceprzewodnicząca Rady Miasta Katarzyna Kretkowska ze Zjednoczonej Lewicy. Podkreślała, że aresztowania nie zniszczyły solidarności międzyludzkiej. Jej zdaniem stało się to jednak później - po odzyskaniu demokracji. Mówiła, że kult niewidzialnej ręki rynku spowodował wykluczenie społeczne. Krytykowała też klasę polityczną.
Radna Kretkowska mówiła, że obecny polski rząd łamie praworządność, wykazuje autorytarne zakusy i pogardę między innymi kobietom. Jej zdaniem jest to skutek zdradzenia ludzi przez wcześniej rządzących. Wiceprzewodnicząca Rady Miasta uważa za niewłaściwie używanie rocznicy stanu wojennego do aktualnego sporu politycznego. Jak mówiła - "nie te proporcje, nie ten wymiar i nie ten kontekst". Jej zdaniem, bardziej zgodne z duchem tamtego czasu będzie zagłosowanie za podniesieniem płac dla pracowników miejskich jednostek, którzy według Katarzyny Kretkowskiej zarabiają skandalicznie mało.
W ostatnim oświadczeniu na dzisiejszej sesji szefowa opozycyjnego klubu Poznański Ruch Obywatelski Joanna Frankiewicz skrytykowała prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka za nawoływanie, aby dziś wyjść na ulice i protestować. Podkreślała, że 13 grudnia to dla wielu ludzi w naszym kraju wspomnienie bolesnych chwili. Joanna Frankiewicz mówiła, że tamte czasy wymagały odwagi, a wybory ludzkie były wówczas różne. Mówiła, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak wybrał wtedy inną drogę - członkostwo w "reżimowej przybudówce PZPR". Twierdzi, że prezydent Poznania wybrał ścieżkę oportunizmu i w tamtych czasach nie miał odwagi demonstrować sprzeciwu wobec władzy.
Joanna Frankiewicz wezwała prezydenta do opamiętania. Mówiła, że prezydent powinien teraz zamilknąć. Radni PiS i PRO przyjęli jej oświadczenie oklaskami. Prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka nie było na sali. W sprawie stanu wojennego nie wypowiadał się żaden z radnych PiS.
___
W dniu rocznicy 13 grudnia 1981 protest organizuje poznański Komitet Obrony Demokracji. Działacze KOD planują spotkanie o 19.30 na placu Adama Mickiewicza. "Każdego, kto uważa, że sprawy idą w Polsce w złym kierunku, zachęcamy do udziału w naszym proteście" - napisali organizatorzy w internetowym zaproszeniu. Zachęcają też do przyniesienia latarek. W wydarzeniu ma uczestniczyć między innymi, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Manifestacja ma zakończyć się o 21.00 przed siedzibą Preawa i Sprawiedliwości ulicy Święty Marcin.