NA ANTENIE: Informacje sportowe
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kolejna awaria na kolei

Publikacja: 13.12.2016 g.09:01  Aktualizacja: 13.12.2016 g.13:41 Adam Michalkiewicz
Poznań
Znów problemy na kolei - tym razem na trasie Poznań - Leszno. Od godz. 6 rano pociągi nie przejeżdżają przez stację w Mosinie. Zepsuł się rozjazd.
trasa kolejowa Wolsztyn Rakoniewice  - Anna Skoczek
/ Fot. Anna Skoczek

Spis treści:

    Pociągi mają 100-minutowe opóźnienia. Pasażerowie na odcinku Czempiń-Luboń jadą zastępczymi autobusami. Przejazd na trasie Poznań - Wrocław trwa dłużej, na razie nie wiadomo, kiedy pociągi wrócą na stałą trasę - powiedział nam Karol Jakubowski z PKP PLK. - Od momentu stwierdzenia usterki na miejscu są służby techniczne, robimy wszystko, żeby jak najszybciej ruch pociągów przez stację w Mosinie został uruchomiony. Do tego czasu organizowana jest zastępcza komunikacja autobusowa.

    Pasażerowie na stacjach i przystankach są informowani o tym, że muszą się przesiąść do autobusów. Nad ranem zakończyły się prace na trasie Poznań Główny-Poznań Wschód. Urządzenia sterowania ruchem są już zainstalowane i przetestowane.

    W poniedziałek odwołane, połączone lub spóźnione były pociągi w Poznaniu i okolicach bo PKP PLK testowało nowy system sterowania.

    Z tego powodu sparaliżowany został poznański węzeł. kolejowy. Utrudnienia były odczuwalne od samego rana w poniedziałek. Problemy były również w trakcie popołudniowego szczytu komunikacyjnego.

    Największe kłopoty występowały na trasach w kierunku Gniezna, Warszawy i Wągrowca. Koleje Wielkopolskie odwołały 10 pociągów - głównie do i z Wrześni. Na trasie do Gniezna i Wągrowca część pociągów została połączona. I tak pociąg do Gniezna o godzinie 16.13 został połączony z pociągiem do Mogilna o 16.46. Informacje na dworcowych wyświetlaczach często wprowadzały pasażerów w błąd.

    - To już się zdarza po raz kolejny. Z pracy mnie zwalniają trzeci raz. Tłumaczenie, że pociąg się spóźnia już nie działa - mówi młoda pasażerka. Inna dodaje, że niepotrzebnie stała tyle czasu na zimnie. Jej zdaniem nie było informacji.

    Na trasie z Poznania do Gniezna i Inowrocławia, Przewozy Regionalne wprowadziły wzajemne honorowanie biletów ze spółką PKP Intercity. Pociągi dalekobieżne nie zatrzymują się jednak na wszystkich stacjach. Składy kursujące przez Poznań miały w stolicy Wielkopolski nawet dwugodzinne opóźnienia.

    PKP PLK zapewnia, że robi wszystko co możliwe, aby testy zakończyły się jak najszybciej. Teoretycznie miały zakończyć się wczoraj.

    Wieczorem sytuacja kolejowa w Poznaniu poprawiła się. - Pociągi mogą mieć jeszcze drobne opóźnienia, ale utrudnienia są o wiele mniejsze - mówił nam Karol Jakubowski z PKP PLK. Wieczorem kolejarze uruchomili ruch na jednym torze, więc sytuacja trochę się poprawiła, ale urządzenia sterujące były instalowane na drugim torze.

    Adam Michalkiewicz/mk

    https://radiopoznan.fm/n/7yu6Wd
    KOMENTARZE 10
    Jurek 13.12.2016 godz. 14:13
    Podobno po 18 mają przywieść części do tej zwrotnicy, a do tego czasu to kręcą zwrotnicą ręcznie.
    Szelma 13.12.2016 godz. 13:24
    Proponuję aktualizaxję: znów padł system sterowania ruchem, nic z Głównego nie odjeżdża, nic na Główny nie wjeżdża. Podziękowania dla PLK.
    F 13.12.2016 godz. 12:30
    Z jakiej aplikacji pochodzi ten screen o opoznieniach pociagow?
    SP 47 13.12.2016 godz. 12:07
    PKP PLK - zarządca infrastruktury kpi z pasażerów.
    radca 13.12.2016 godz. 10:09
    @Jacek
    Nie wiem do kogo to pytanie, ale podejrzewam, że do mnie, bo ja podnosiłem marnotrawstwo publicznego grosza.
    1. Każde spóźnienie generuje straty po stronie pasażerów, i proponuję je liczyć tak jak w innych branżach (planowanie produkcji i usług) czyli od 50-100 zł/godz/prac. czyli w tym wypadku na pasażera.
    Spóźnienie 100 min czyli 1,66 godz., x stawka x liczba pasażerów na trasie.
    2. Z tego co się orientuję dla samego PKP podstawianie komunikacji zastępczej autobusowej generuje niższe koszty niż planowy przejazd pociągu, a to tylko świadczy że nie ma sensu ekonomicznego podtrzymywać istnienia PKP, bo są efektywniejsze środki komunikacji.
    (prymat polityki nad ekonomią)
    Inna sprawa, że pociąg nawet jak stoi to też generuje koszty.
    Pomijam takie szemrane interesy, że ktoś założył sobie taki interes, że składy nabędzie ze środków publicznych (dotacje UE i budżetowe ), a po odstaniu 5 lat na bocznicy sprzeda je, a uzyskane środki skonsumuje w firmie (firmach). :(
    3. Marka PKP traci na wartości, a wyrobienie jej też kosztowało i to nie mało.
    hanna 13.12.2016 godz. 08:00
    stoję w kościanie nic nie jeździ dupsko mi marznie ;/
    Jacek 13.12.2016 godz. 07:27
    A na czym polega tym razem zmarnowanie pieniędzy?
    radca 12.12.2016 godz. 12:25
    @Czy mogę wypowiedzieć ..... ?
    Oczywiście, że możesz, ale musisz liczyć się z konsekwencjami.
    Za wszystko co dzieje się na dworcu PKP odpowiadają nie władze Poznania, ale władze spółek PKP, które podlegają PIS-owskiemu ministrowi.
    Chciałeś się popisać, a się ośmieszyłeś, ale konsekwencje tego poniesiesz i tak i tak.
    TO NIE JEST WINA TUSKA, TYLKO JAK ZAWSZE OD LAT KACZYŃSKIEGO !!!
    Tak na marginesie, nie ma takiej kasy, której urzędnicy by nie zmarnowali i dlatego podtrzymywanie PKP przy życiu to szalony, niedorzeczny pomysł.
    Szlak człowieka trafia jak pomyśli ile to już jego kasy zmarnowano ładując ją w upadające państwowe firmy (stocznie, kopalnie, PKP, huty i...).
    x 12.12.2016 godz. 12:05
    Co za debile testują takie rzeczy w poniedziałek rano??
    Czy mogę wypowiedzieć posłuszeństwo nieudolnym władzom Poznania? 12.12.2016 godz. 11:12
    Na dworcu jak zwykle kompletny chaos i dezinformacja a właściwie brak jakiejkolwiek informacji. Ludzie stoją i patrzą jeden na drugiego, w kasach zero informacji, nikt nic nie wie. Nie wiadomo czy pociąg już przyjechał czy może dopiero przyjedzie, a jeżeli przyjedzie to nie wiadomo kiedy i na jaki peron. Nawet nie jest pewne czy w ogóle pociąg przyjedzie. Totalne dno!!!
    Ale jedno jest pewne, że czołowy polityk Poznania jutro będzie przemawiał i namawiał na marszach kodu do wypowiedzenia posłuszeństwa.