Psy jadą na akcję ze strażą
Z przeprowadzonych badań wynika, że kryzysowym miesiącem w Wielkopolsce był grudzień. Wtedy też nastroje pracowników sięgnęły dna. W czerwcu ten zły trend udało się odwrócić, gospodarka drgnęła, pojawiło się więc światełko w tunelu.
Co zrobić, żeby poprawić fatalne nastroje w firmach? Trzeba informować ludzi, że strajk to ostateczność. Ma w tym pomóc promowanie wiedzy na temat dialogu społecznego. O tym, że nie doszło do porozumienia "przy stole" dowiadujemy się dopiero, gdy jakaś grupa zawodowa wychodzi na ulice i pali opony.
A jak mówi Witold Nowak z Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza, zanim do tego dojdzie, możliwości jest wiele. Można na przykład negocjować z pracodawcą przy stole lub wejść w spór zbiorowy. Promowanie wiedzy nt. rozwiązywania konfliktów ma być teraz priorytetem. Chociaż to i tak może się przydać w przyszłości, bo na wrzesień związki zawodowe zaplanowały ogólnopolski strajk. Ten jednak nie wynika z problemów między związkowcami a pracodawcami, tylko z konfliktu między związkowcami, a rządem.