"Są warte swojej ceny". Ceny rogali w górę
Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Ma też 2-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Odpowiadał za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków z czasów, gdy był wiceburmistrzem Jarocina.
W maju ubiegłym roku Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Chodzi o głośną sprawę powiązań samorządu z biznesem w Jarocinie w latach 2012-2014. Razem z Kostką na ławie oskarżonych zasiadło 5 innych osób, m.in. ówczesny prezes Zakładu Gospodarki Odpadami w Jarocinie, burmistrz Jarocina i jego zastępca.
Kostka zapowiedział podjęcie dalszych kroków prawnych po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku.
"To wyrok niesprawiedliwy"- mówił dziś Mikołaj Kostka:
Ja uważam, że w dużej części jest to wyrok polityczny. Ja głęboko wierzę, że prawda się obroni i odczytuję to dzisiaj jako krzywdzący, niesprawiedliwy, nie podparty żadnymi dokumentami. Ten wyrok jest oparty tylko i wyłącznie na pomówieniach
- wyjaśniał wiceprezydent Ostrowa.
Dziś Mikołaj Kostka złożył rezygnację z funkcji wiceprezydenta Ostrowa. Nie wyklucza też złożenia kasacji wyroku do Sądu Najwyższego.
Prezydent Ostrowa Beata Klimek napisała w mediach społecznościowych, że bardzo sobie ceni pracę swojego zastępcy. "Od kilku lat współpracuję z Mikołajem Kostką, moim zastępcą i mam o nim jak najlepsze zdanie"- napisała. Dodała też, że decyzję sądu przyjęła ze smutkiem i poczuciem głębokiej niesprawiedliwości.
Ocenę podtrzymanych zarzutów pozostawiam mieszkańcom Ostrowa Wielkopolskiego
- dodała Beata Klimek