Proponowany przez obecny rząd projekt przewiduje stworzenie bajpasa, który pozwoli szybkiej kolei ominąć Kalisz i osiągnąć większą prędkość.
Domagam się jednoznaczne drodzy państwo, powrotu do zrównoważonego rozwoju i do tego, aby Centralny Port Komunikacyjny nie był kołem bez szprych, a był kołem ze wszystkimi szprychami, a miasto Kalisz nie może być rozjechane przez szybką kolej
- mówił Nawrocki.
Prezydent odwołał się do obywatelskiego projektu „Tak dla CPK”, który podpisało 200 tysięcy obywateli. Podobnie do propozycji prezydenta, ustawa wzywała do realizacji inwestycji w pełnym zakresie i pierwotnym kształcie. Projekt został odrzucony przez Sejm.
Komentując zapowiedzi prezydenta Nawrockiego, pełnomocnik rządu do spraw CPK Maciej Lasek stwierdził, że powrót do poprzedniej koncepcji oznaczałby obniżenie prędkości pociągów na linii Y, a pociągi dojeżdżałyby do Baranowa, a nie, jak powiedział, tam gdzie są naprawdę potrzebne.
W spotkaniu z nowym prezydentem oprócz sympatyków i polityków Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział prezydent Kalisza, Maciej Wilk ze Stowarzyszenia „Tak dla CPK” oraz posłanka partii Razem Paulina Matysiak.
Jak podkreślił w swoim wystąpieniu Maciej Wilk ze Stowarzyszenia „Tak dla CPK”, obecny rząd zdecydował się ominąć w projekcie szybkiej kolei liczne mniejsze miasta, w tym Kalisz.
Budując za trzy miliardy złotych kolejową obwodnicę Kalisza po to tylko, żeby zyskać 3 minuty czasu jazdy z Poznania do Warszawy. Nie może być na to zgody i projekt prezydencki również stawia temu tamę
- mówił Maciej Wilk.
Posłanka Razem zachęcała do współpracy i prowadzenia rozmów ponad podziałami.
Musimy szukać dialogu, musimy szukać rozwiązań w tych kluczowych sprawach dla Polski. Dziś w Kaliszu widziałam transparent „Kalisz mówi tak dla CPK”, ale drodzy państwo, to Polska mówi tak dla CPK, Polacy mówią tak dla CPK
- dodała Paulina Matysiak.
Paulina Matysiak podkreśliła, że dla niej ważniejsza od lotniska jest sieć szybkiej kolei, która ma poprawić dojazd z wielu polskich miast.
"Dajecie wielką siłę swojemu prezydentowi" – mówił do kaliszan Karol Nawrocki.
Gdy przyjechałem do państwa, to jeszcze raz uzmysłowiłem sobie tak głęboko w swoim sercu, jak wielka jest wiara, nadzieja i chęć rozwoju, naszej wspaniałej, a w przyszłości, wierzę w to, wielkiej Polski. Ta energia wypełnia moje serce, ale zobowiązuje też do ciężkiej pracy do Rzeczpospolitej
- mówił Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że to dla niego bardzo osobiste spotkanie, ponieważ 15 stycznia, w pierwszym dniu kampanii wyborczej, także odwiedził Kalisz. Po zakończeniu uroczystości Karol Nawrocki zszedł z mównicy i podszedł do mieszkańców, żeby zrobić sobie z nimi zdjęcia lub dać autograf. Zebrani zaśpiewali nowemu prezydentowi „sto lat”.