Protest anarchistów pod kamienicą
- Wyrok był niekorzystny dla mężczyzny. Mężczyzna toczył proces, bo nie zgadzał się z decyzją ZUS-u, którzy przyznał mu świadczenie emerytalne. Mężczyzna nie zgadzał się z wysokością świadczenia. Podczas ogłaszania wyroku i pouczenia o możliwościach odwołania powód zasłabł - mówi rzecznik kaliskiego sądu Ewa Głowacka-Andler.
Próbował go ratować sądowy zespół reanimacyjny. Na miejsce wezwano również karetkę pogotowia.
Pomimo trwającej 50 minut reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. 68-latek był mieszkańcem Jarocina.