Starosta zostanie odwołany?
Wszystko wydarzyło się na stacji benzynowej na poznańskich Winogradach w sierpniu 2009 roku. Mateusz N. był wtedy licealistą. Twierdzi - podobnie jak jego kolega, który był świadkiem zdarzenia, że obaj zostali zaatakowani przez grupę mężczyzn. "Grozili, że jeśli nie dam im papierosów, to mnie zabiją" - mówi w sądzie kolega oskarżonego.
Później doszło do bójki, podczas której oskarżony wyjął nóż i zranił jednego z mężczyzn. 22-latka nie udało się uratować. Oskarżony twierdzi, że się bronił i dźgał na oślep. Zadał ofierze kilka ciosów. Sąd Okręgowy w pierwszym procesie skazał go na osiem lat więzienia - najniższą karę za zabójstwo. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że trzeba sprawdzić, czy oskarżony nie działał w obronie koniecznej. Uchylił wyrok i wypuścił oskarżonego z aresztu.