"To skandal i policzek dla ofiar", "Hańba", "Jacek Jaśkowiak musi przeprosić" - mówili dziś uczestnicy demonstracji. Anna Pieciul z partii Razem domaga się, by prezydent Poznania zrewidował swoje plany wyjazdowe.
Jak usłyszałam pierwszy raz na konferencji Jacka Jaśkowiaka, że planuje wyjazd do Izraela na spotkanie z burmistrzami, to mnie zmroziło. Nie można uczyć się od państwa, które jest dziś oskarżane o ludobójstwo, od państwa, które prowadzi realną wojnę dezinformacyjną na temat tego, co się dzieje w Strefie Gazy
- mówi Anna Pieciul.
Partia Razem zbiera też podpisy pod petycją do przewodniczącego Rady Miasta. Chce, by Poznań zerwał współpracę z izraelskim miastem partnerskim Ra'anana. Miałoby to wymiar symboliczny - przekonują inicjatorzy petycji. Podpisało się pod nią już tysiąc osób.
Dzisiejszy protest przed Urzędem Miasta trwał nieco ponad pół godziny. Kiedy zaczęło padać, uczestnicy demonstracji rozeszli się, ale zapowiedzieli, że wrócą, jeżeli Jacek Jaśkowiak nie wycofa się ze swoich planów.