12 godzin trwała blokada drogi krajowej nr 11 w Koszutach koło Środy Wielkopolskiej. Rolnicy z powiatów średzkiego i wrzesińskiego żądali przyjazdu przedstawiciela ministerstwa rolnictwa, który miał ich umówić z premierem w Warszawie na rozmowy w sprawie trudnej sytuacji w branży.
Przed godziną 19:00 do rolników przyjechał wiceminister rolnictwa, który uczestniczył w Poznaniu w Forum Agrobiznesu. Adam Nowak zadeklarował otwartość na postulaty, ale wyraźnie zastrzegał, że nie jest upoważniony do składania zobowiązań w konkretnych sprawach w imieniu szefa resortu, a tym bardziej premiera. Jego zdaniem, rozmowy wymagają obecności szefów różnych resortów.
Po to w rządzie są ministrowie odpowiedzialni za poszczególne resorty, żeby sprawy rozwiązywali, ale też chcę zwrócić uwagę na to, że niektóre z postulatów, które zgłaszają rolnicy, nie dotyczą tylko nas, bo my na przykład jako Ministerstwo Rolnictwa walczymy i bronimy rolników przed umową Mercosur, a ona leży w kompetencji na przykład ministra finansów i gospodarki, dawnego Ministerstwa Rozwoju i Technologii, więc sprawy rolnictwa to są sprawy polskiej gospodarki, dużo szersze
- wyjaśnia Adam Nowak.
Rolnicy byli usatysfakcjonowani przyjazdem wiceministra rolnictwa.
- Uznaję to za dość duży sukces tego zgromadzenia.
– Nie dało się po prostu zadzwonić do ministra i powiedzieć: "Panie Ministrze, chcielibyśmy się spotkać na rozmowę", to musiał być protest?"
– To ja powiem przewrotnie, były protesty w zachodniopomorskiem przez cały miesiąc i spotkał się z nimi ktokolwiek?
- mówili protestujący
Zdaniem rolników postawa wiceministra Nowaka daje nadzieję na dialog. Przed godziną 20:00 odstąpili od blokady drogi, ale nie wykluczają powrotu w razie fiaska rozmów.