Nowa czy używana? Porównanie kosztów i jakości części samochodowych
Protestujący uważają, że tegoroczna podwyżka w wysokości 300 złotych brutto jest zbyt niska.
300 złotych brutto podwyżki, czy bardziej regulacji wynagrodzeń w tym roku, nie załatwia sprawy
- mówił przewodniczący Związku Zawodowego Pracownicy i Pracowników Urzędu Miasta Poznania "Wrzesień 21" Bartłomiej Kaleta-Kaczmarek. Zebrani krzyczeli: "Nie załatwia, nie załatwia".
Czy musimy zrobić strajk generalny pracowników tego miasta, żeby wreszcie doczekać się normalnej sytuacji z płacami? Czy ciągle mamy chodzić tutaj na żebry?
- pytał Jarosław Urbański z Inicjatywy Pracowniczej.
Pikietujący urzędnicy mieli transparenty z hasłami: "Doceńcie naszą pracę" czy "Chcemy pracować i nie głodować".
Wśród protestujących stali byli kandydaci na prezydenta Poznania: radny Przemysław Plewiński z Polski 2050 oraz Łukasz Garczewski z Partii Razem, ale głosu nie zabierali. Do protestujących nie wyszedł prezydent Jacek Jaśkowiak lub jego przedstawiciel.
We wtorek w Poznaniu obradują miejscy radni, którzy będą zmieniać tegoroczny budżet miasta. Delegacja pracowników jest na sali i zamierza zabrać głos w sprawie wynagrodzeń urzędników.
Gościem wtorkowego Porannego Rozpoznania Radia Poznań był wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Pracownic i Pracowników Urzędu Miasta Poznania "Wrzesień 21" Hubert Luter.
Zobacz nagranie poniżej:
W środę gościem porannej rozmowy Radia Poznań będzie prezydent miasta Jacek Jaśkowiak. Początek o godz. 8:15.