W trakcie postępownia śledczy wystąpili do biegłych o dwie opinie - z zakresu pożarnictwa i ochrony środowiska. Obie dają podstawy po postawienia podpalaczowi zarzutów - mówi prokurator Woźniak.
Ta z ochrony środowiska, że było zagrożenie dla środowiska w znacznych rozmiarach, ta z pożarnictwa, że było zagrożenie dla mienia w wielkich rozmiarach. Mężczyzna wcześniej usłyszał zarzut tylko podpalenia. Z uwagi na treść opini usłuszał zarzut kolejny - zagrożenie dla środowiska. Został przesłuchany, przyznał się, złożył wyjaśnienia i prokurator skierował sprawę o sądu.
Do sądu trafił też wniosek śledczych o przedłużenie podpalaczowi o kolejne trzy miesiące aresztu tymczasowego.
Nie są znane motywy sprawcy.
Prokurator prowadząca sprawę nie ujawnia tego fragmentu jego wyjaśnień
- mówi rzecznik konińskiej prokuratury.