Protestujący mieli do piątku czas na zebranie wymaganych prawie 8,5 tys. podpisów, ale pomysł poparło tylko nieco ponad 5 tys. kaliszan oraz kilkuset mieszkańców sąsiednich gmin. Referendum więc nie odbędzie się, ale inicjatorzy złożyli w ratuszu wniosek z prośbą o wstrzymanie prywatyzacji.
"Jeszcze raz prosimy o przeanalizowanie tej niezwykle ważnej sprawy"- czytamy w piśmie. Te przekształcenia dotkną poza dziećmi także osoby ubogie, dla których dostępność do przedszkola zostanie znacząco ograniczona"- argumentują protestujący. Tymczasem na 16 publicznych przedszkoli, ostatecznie osiem zostanie sprywatyzowanych. Tyle bowiem ofert zatwierdziło miasto.