Najczęściej powtarzającym się uchybieniem technicznym były dziurawe schody. Niektóre stopnie były luźne, w innych brakowało betonu. Zagrożenie dla pieszych stanowi też stan techniczny sufitów.. Mimo tego inspektor nadzoru budowlanego nie wystąpił o zamknięcie przejść. - Nie ma takiej potrzeby, bo Zarząd Dróg Miejskich jeszcze w czasie naszych kontroli przystąpił do robót remontowych i naprawczych. W innych miejscach, gdzie istnieje zagrożenie, zarządca został zobowiązany do rozpoczęcia napraw - dodaje.
Okazało się też, że ZDM na bieżąco kontroluje stan techniczny przejść podziemnych. W każdym ze skontrolowanych przypadków były przeprowadzane okresowe przeglądy. Na gruntowne remonty w wielu przypadkach nie ma jednak szans. Powodem jest brak pieniędzy.