O powstanie inwestycji od dawna zabiegają mieszkańcy. Przejazd kolejowy na ulicy Okólnej kilka lat temu został zamknięty w związku z modernizacją linii Warszawa – Poznań. W zamian w odległości kilkuset metrów powstał wiadukt. Zamknięcie przejścia podzieliło ulicę Okólną na dwie części, a dotarcie na drugą stronę torów zajmuje więcej czasu i stało się niewygodne.
Potrzebę tej inwestycji widzą władze miasta. Prezydent Konina Piotr Korytkowski poinformował, że urząd ocenia obecnie oferty na dokumentację przejścia pod torami.
Przejście będzie przystosowane dla osób, które będą przekraczały tory czy to rowerem czy też z dziećmi, z wózkami. Liczę, że zostanie wyłoniony wykonawca, natomiast przed nami jeszcze długa droga, bo musimy rozmawiać tutaj z PKP
- tłumaczył prezydent.
Prezydent Korytkowski przyznał, że miasto samo nie jest w stanie sfinansować tej inwestycji. Dodaje, że decyzje, przeciwko którym protestowali mieszkańcy, były nieprawidłowe.
Moim zdaniem był popełniony błąd w negocjacjach z PKP przy remoncie trasy kolejowej, bo przecież zamknięcie przejazdu kolejowego bez dania w zamian czegoś, co jest bardzo potrzebne, było chyba błędem negocjacyjnym w poprzednich kadencjach przed 2018 rokiem
- zauważył.
Na razie nie wiadomo, ile kosztowałaby inwestycja.