Stolarska - starcie na barykadzie
Czasem po powrocie z wakacji nie jesteśmy w stanie opowiedzieć znajomym "jak było". Innym razem mówimy "ale się działo", a nasi bliscy słuchają z zapartym tchem. I wcale nie chodzi o to, że spędziliśmy noc na lotnisku, bo samolot się spóźnił, albo że właściciel nie chciał nas wypuścić z hotelu, bo nasze biuro podróży właśnie splajtowało. Zdarza się przecież, że niespodziewane przeżycia podczas wakacji okazują się największą atrakcją wyjazdu.
Czy podczas urlopu szukamy spokoju czy tez wolimy wakacje z dreszczykiem? Wybieramy leniwe wygrzewanie na plaży czy też zmaganie się z naturą w czasie górskiej wspinaczki? Czy mamy poczucie zmarnowanego czasu, bo los obdarzył nas nieprzewidywalnymi zdarzeniami? A może lubimy wakacyjne przygody - i co nam one dają? Jakie powinny być wakacje?
Jaki charakter wypoczynku Państwo preferują - spokój, cisza i ustalony porządek dnia? Czy raczej liczą Państwo na trochę adrenaliny, szaloną przygodę, a każdy dzień ma być niespodzianką? Od czego zależy ten wybór? Czy wakacyjna przygoda jest mile oczekiwana czy też raczej sprawi, że będziecie mieć zmarnowany urlop? Jakie wydarzenia po latach zamieniają się w anegdotę rodzinną? Jakie wspomnienia przywożą Państwo z wakacji?
O wakacyjne przygody spytaliśmy poznaniaków spotkanych na ulicy, eksperta dra. Jakuba Isańskiego, który jako socjolog zajmuje się badaniem turystyki oraz Adama Orlicza, kierownika Centrum Informacji Turystycznej w Poznaniu, który najlepiej wie jakich atrakcji poszukują turyści przyjeżdżający do Poznania. Kto szuka przygody wakacyjnej? Jak ją znaleźć? Czy trzeba po nią pojechać do dżungli amazońskiej albo na pustynię? Może można ją znaleźć w popularnym turystycznym mieście?
Okazuje się, że czasem nawet nudne z pozoru miasto może okazać się atrakcyjne, jeśli tylko zechcemy się wyrwać poza jego klasyczne trasy turystyczne. Któż z nas nie zgubił się kiedyś w jakimś mieście i poznał przez to jego zupełnie inną stronę, nie opisywaną w przewodnikach?
Wakacje to przede wszystkim wypoczynek - ciała i duszy. Oderwanie od codzienności i relaks. To jest najważniejsze. Ale jeśli po drodze trafi się przygoda - to czemu nie. Wcale nie musi mrozić żył, to nie musi być spotkanie oko w oko z lwem. Przygoda to mogą być także ciekawi ludzie, wycieczka, której się nie spodziewaliśmy albo niezaplanowana noc w górskim schronisku. Najważniejsze jest to, żeby po wakacyjnym wypadzie mieć o czym opowiadać i czym się pochwalić i co wspominać przez wiele lat.