Najpierw język polski, potem matematyka. To jest ten dzień: matura
Klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Bogdan Chojnicki, tłumaczy, że w maju lokalne przymrozki też mogą występować, ale spora część roślin może być już mniej wrażliwa na spadki temperatur.
Żeby spowodować straty, chłodne powietrze musi wtargnąć, kiedy kwitną nam rośliny, kiedy kwiaty są zagrożone. Po zawiązaniu się owoców chłodne powietrze nie będzie nadmiernie niszczące
– wyjaśnia prof. Chojnicki.
W tym tygodniu wojewodowie mają powołać komisje, które zajmą się szacowaniem strat spowodowanych w sadach przez niedawne przymrozki.