Problem mieszkańcy zgłaszają regularnie za pośrednictwem swoich radnych. Już na początku kadencji burmistrz Piotr Michalak chciał odkupić od PKP i wyremontować budynek pomocniczy dworca, w którym przed laty były toalety, ale ta koncepcja jest już nieaktualna.
Procedura sprzedaży ze strony PKP trwała rok, a po roku dowiedziałem się, całkiem niedawno, że jednak zmieniła się koncepcja, że PKP zburzy te toalety i w związku z tym mi ich nie przekaże
- dodał burmistrz.
W zamian koleje uruchomią toalety tymczasowe w budynku dworca. Na razie 1800 pasażerów dziennie ma do dyspozycji jednego, plastikowego ToiToia.
Mieszkańcy okolicznych domów skarżą się w związku z tym na zdesperowanych ludzi, którzy załatwiają potrzeby fizjologiczne, gdzie popadnie.