W związku z wizytą pseudokibiców w Poznaniu i meczem Lech-Śląsk policja odnotowała kilka incydentów. Najpierw zatrzymała dwóch chuliganów, gdy wchodzili na stadion przy Bułgarskiej, trzech następnych - na ulicy Dziewińskiej. Policję wezwał mieszkaniec na widok przepychanek. Okazało się, że cała piątka jest poszukiwana listami gończymi m.in. za zniszczenie mienia. Ale to nie wszystko - mówi Andrzej Borowiak. Po meczu doszło następnych zatrzymań. Wszyscy wrocławscy chuligani zostaną za przestępstwa i wykroczenia rozliczeni - zapewnia Andrzej Borowiak