O problemie dyskutowali radni sejmiku - bo pieniądze na te budowy pochodzą z budżetu województwa. Największy problem z wykonawcą dotyczy budowy obwodnicy Czarnkowa. "I dlatego z tą firma będziemy się musieli rozstać i rozpisać przetarg na nowo" - mówi wicemarszałek Wojciech Jankowiak. Zwraca uwagę, że takie są "uroki przetargowego zlecania zadań", czyli systemu, w którym najczęściej wygrywa nie najlepszy lecz najtańszy.
Sejmikowa opozycja uważa jednak, że problemem są nie tylko przepisy. "To jest też kwestia nadzoru ze strony odpowiedniego departamentu czy samego wicemarszałka Jankowiaka" - uważa radny Błażej Spychalski. "Niestety żaden nadzór nie pomoże, jeśli wykonawca nie jest gotowy postawić do dyspozycji wszystkich sił i środków" - replikuje Jankowiak. Każdy dzień opóźnienia oznacza dla wykonawcy karę finansową, która może wynieść nawet kilka milionów złotych