Komu oddasz swój 1%?
W Wielkopolsce nadal mamy jeden z najniższych poziomów bezrobocia w kraju. Problemem jest natomiast jego zróżnicowanie. Na przykład w Poznaniu ludzi bez pracy jest mniej niż 4%, ale już w Wągrowcu bezrobocie sięga aż 21%. Najgorsza sytuacja jest we wschodniej i północnej Wielkopolsce.
W Kaliszu od jesieni bezrobocie wzrosło o 1 procent - do 8,5 procent. Na pracę w Kaliszu mogą liczyć między innymi fryzjerki. Sytuacja nie jest optymistyczna. Codziennie przed tablicą z ofertami pracy są tłumy. A na tablicy zaledwie kilka ofert, głównie dla fryzjerek ekspedientek oraz ślusarzy. Zatrudnienia szuka teraz ponad 6,5 tysiąca osób. Powiatowy Urząd Pracy w najbliższym czasie chce zorganizować kursy grupowe z unijnych funduszy: dla pań - kurs stylistki paznokci, dla panów kurs obsługi stacji paliw i kurs eksploatacji i instalacji urządzeń elektroenergetycznych. Możliwe, że bezrobotni znów wsiądą na rowery, bo urząd chce powtórzyć akcję z ubiegłego roku, gdzie 50 osób z długoletnim stażem bezrobotnego otrzymało pracę i rowery na dojazdy do pracy.
W Koninie jest za dużo terapeutów zajęciowych, stolarzy, brukarzy, pielęgniarek, a za mało agentów ubezpieczeniowych i techników prac biurowych. W żadnej z konińskich firm nie ma teraz przyjęć chyba, że na opłacane przez Urząd Pracy staże. Bezrobotni mogą także skorzystać z kursów i szkoleń zawodowych, natomiast ci, którzy myślą o założeniu swojej firmy - z dotacji. Powiatowy Urząd Pracy przeznaczy na ten cel 15 milionów złotych. To o 5 milionów więcej niż w ubiegłym roku. Do PUP-u nie dotarły jak dotąd sygnały o zwolnieniach grupowych. Jednak niewykluczone, że w tym roku mocno odchudzona zostanie załoga konińskiej kopalni. Około 1000 zatrudnionych tam osób straciło właśnie gwarancje zatrudnienia. Nawet jeśli w kopalni nie będzie zwolnień grupowych, to można podejrzewać, że i tak stopniowo dołączać będą do rzeszy bezrobotnych. Chodzi przede wszystkim o pracowników administracji.
Bezrobocie w Lesznie wynosi ponad 8 procent, w powiecie leszczyńskim ponad 9. Tylko w styczniu w leszczyńskim pośredniaku zarejestrowało się ponad 900 bezrobotnych, czyli bez pracy w Lesznie i powiecie jest 5 200 osób. W urzędzie czeka na nich tylko 120 ofert pracy - dla m.in sprzedawców, kucharzy, krawcowych i księgowych. Na razie do Powiatowego Urzędu Pracy w Lesznie nie dotarła informacja o grupowych zwolnieniach czy większym zatrudnieniu. Za kilka tygodni leszczyński urząd rozpocznie cykl kursów i szkoleń dla bezrobotnych. Ogłosił na nie przetargi, zgłosiło się ponad 20 firm.
W powiecie pilskim - największym na północy Wielkopolski - bezrobocie w ostatnich latach systematycznie rośnie. Liczba ofert pracy dla zwalnianych jest niewystarczająca. Pracę tracą setki, a nowe na nowe zatrudnienie mogą liczyć tylko dziesiątki bezrobotnych. W liczącym prawie 140 tysięcy mieszkańców powiecie bez pracy w końcu grudnia było 7500 osób. Najwięcej, bo 3950 w samej Pile. W mieście pracę w ostatnich dwóch latach straciło ponad 700 osób. W najbliższych tygodniach bezrobotnych przybędzie, bo zwolnienia zapowiedziano w pilskim Philipsie - tam pracę starci 246 osób, a w hucie Szkła w Ujściu - 76.
Tymczasem w Powiatowym Urzędzie Pracy w Pile znaleźć można 21 propozycji pracy m.in. montera urządzeń gazowych, nauczyciela dzieci niepełnosprawnych czy sprzedawcy. Oferty pracy, ale jeszcze pojedyncze, umieszczono na specjalnie utworzonej stronie miejskiej spółki Invest Park. Są tam propozycje np. dla dyrektora do spraw handlu czy kierownika magazynów lub produkcji.
W powiecie śremskim bezrobotnych przybywa, zarejestrowanych jest ponad 2600 osób bez pracy. 400 mogła przyjąć niemiecka firma BASF, która była zainteresowana budową fabryki katalizatorów samochodowych. Niestety Niemcy nie dogadali się z właścicielem gruntów w sprawie ceny ziemi i wybrali Środę Śląską. Ludzie szukają pracy poza Śremem, np. w dużych magazynach na terenie gminy Kórnik. Właśnie pracowników magazynowych, produkcyjnych i ochroniarzy najczęściej szukają pracodawcy. Powiatowy urząd pracy w Śremie chce w tym roku położyć nacisk na szkolenia w zakresie prowadzenia własnej działalności gospodarczej.
Na zachodzie Wielkopolski bezrobocie z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, rośnie. Tak źle nie było już dawno - mówią dyrektorzy Powiatowych Urzędów Pracy. Fabryka mebli Christianapol w Łowyniu ma kłopoty. W sądzie we Francji jest już wniosek upadłościowy. Bez pracy lada dzień może zostać ponad tysiąc osób.