Nie wiadomo dlaczego tam się znalazł. Prace w tym miejscu zostały już zakończone kilka dni temu. Mężczyzna był pracownikiem firmy zewnętrznej zajmującej się remontem w elektrowni. Jego rodzina i współpracownicy zostali objęci opieką psychologa. Sprawę wyjaśnia prokuratura i policja.
Rok temu w elektrowni Pątnów zerwała się konstrukcja stalowa zginęła. Zginęła jedna osoba, pięć trafiło do szpitala.