Poznań już pierwszego dnia wojny znalazł się w zasięgu działań zbrojnych - stolica Wielkopolski została zbombardowana przez wojska hitlerowskich Niemiec.
- Armia "Poznań" nie brała udziału w obronie miasta - mówił kierownik-kustosz Muzeum Armii "Poznań" Jarosław Bączyk.
Poznań był bombardowany tylko 1 września, później już nie. Natomiast Poznań nie był broniony, armia "Poznań", która tutaj broniła terenów Wielkopolski z konieczności musiała się wycofać na wschód. Poznań był oddany bez walki. Niemcy wkroczyli tutaj dopiero 10 września 1939 roku
- wyjaśnił kustosz.
Wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk podkreśliła podczas popołudniowej uroczystości, że szczególnie, gdy wojna jest blisko, należy pamiętać o historii.
Parę lat temu jeszcze wydawało się nam, jak dalekie są zagrożenia, w jakim świecie pokoju i wolności żyjemy. Jesteśmy w roku, w którym coraz więcej mówimy o zagrożeniach. Teraz więcej mówimy o kwestiach bezpieczeństwa, więc tym bardziej pamięć o naszej narodowej tożsamości o naszych bohaterach, kombatantach, weteranach jest bardzo istotna
- stwierdziła wojewoda.
II wojna światowa pogrążyła Europę w działaniach zbrojnych na ponad 5 lat. Armia "Poznań" została rozwiązana 21 września. Wcześniej zdążyła odegrać kluczową rolę w największej bitwie kampanii wrześniowej - Bitwie nad Bzurą.
Mordowanie ma swój początek w umyśle – mówił podczas uroczystych obchodów 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki. Uroczystości odbyły się pod pomnikiem Żołnierzy Garnizonu Leszczyńskiego.
W swoim przemówieniu prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki przypomniał, że wojna nie kończy się wraz z ostatnim strzałem. Jej skutki wciąż są obecne – w pamięci, traumach, a czasem także w nienawiści. Podkreślił, że II wojna światowa była nie tylko dramatem zbrojnych, który pochłonął miliony ludzkich istnień, ale i wojną toczoną w umysłach.
Prezydent Leszna dodał też, że za każdym razem, gdy stawiasz swój interes wyżej niż interes ogółu, kiedy odbierasz człowieczeństwo i godność drugiemu człowiekowi, to jesteś na wojnie.
Za każdym razem, kiedy nienawidzisz kogoś, bo ma nie taki kolor skóry, bo wyznaje inną religię, bo jest innej narodowości, bo nie podziela twojego poglądu politycznego, jesteś na wojnie. Jeśli z tamtych lat ma wyniknąć jakiekolwiek doświadczenie i lekcja na przyszłość, to każdy z nas tutaj obecnych musi sobie zadać pytanie, czy jest na wojnie? A jeśli jest, to co zrobić, aby z tej ścieżki zejść?
– mówił Rusiecki.
Uroczystości zakończył apel poległych, była też salwa honorowa oraz złożenie wiązanek kwiatów przez liczne delegacje.
Konin upamiętnił 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz Dzień Weterana Walk o Niepodległość RP. Uroczystości odbyły się przy Pomniku Pomordowanych w latach 1939–1945, znajdującym się za Parkiem Miejskim im. Fryderyka Chopina w Koninie. Obecni byli m.in. przedstawiciele władz miasta, uczniowie konińskich szkół, harcerze, kombatanci i weterani wojenni, parlamentarzyści, przedstawiciele wojska i służb oraz orkiestra górnicza.
- 31 sierpnia 1939 rok. Miliony Polaków kładą się spać z pewnymi planami na 1. września, ale jeden mały człowieczek z kwadratowym wąsikiem postanowił zmienić plany milionów Polaków i o świcie uderzył na Polskę.
- Przeszłości niestety nie zmienimy, ale to od nas zależy nasze teraz i nasza przyszłość. Trzeba nam wyciągnąć wnioski i pamiętać, by historia się nie powtórzyła.
- Niech żyje Polska, niepodległa, wolna
- mówili profesor Piotr Gołdyn, kapitan Krzysztof Łętowski i kapitan Józef Srogi ze Związku Inwalidów Wojennych RP w Koninie.
Podczas uroczystości nie zabrakło nawiązań do wojny w Ukrainie. Jak co roku, wypuszczono również gołębie. Złożono kwiaty pod pomnikiem oraz zapalono znicze. Prezydent Konina odwiedził również trzy miejsca pamięci na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Kolskiej.
W 86. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej kaliszanie oddali hołd poległym i zamordowanym. Wiązanki kwiatów i znicze pod tablicą pamiątkową na ścianie kaliskiego ratusza złożyli parlamentarzyści, władze wojewódzkie, powiatowe, miejskie, stowarzyszenia kombatanckie, służby mundurowe i poczty sztandarowe.
"Musimy pielęgnować pokój, budować porozumienie i wzajemny szacunek, bo świat wokół nas znów jest niespokojny" - mówił prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.
Niech dzisiejsza rocznica będzie dla nas wszystkich przypomnieniem, że ofiara pokolenia wojny wzywa nas do odpowiedzialności - by już nigdy więcej nie powtórzył się tamten koniec świata
- mówił Kinastowski.
"Dziś wspominamy tamte czasy jako najciemniejszą kartę naszej historii" - dodał prezydent.
Uroczystości na Głównym Rynku w Kaliszu rozpoczęło odśpiewanie hymnu państwowego.