NA ANTENIE: ANNA MARIA/CZERWONE GITARY
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rok wyborczy - władza mniej drażni?

Publikacja: 28.01.2014 g.12:20  Aktualizacja: 28.01.2014 g.12:28
Poznań
Do wyborów samorządowych jeszcze prawie 10 miesięcy, tymczasem podczas dyskusji radnych i urzędników, w kuluarach ale też w otwartych rozmowach, coraz częściej pojawia się hasło - klucz: "rok wyborczy".
Wybory - urna do głosowania - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    Czasami dotyczy tego, co trzeba jeszcze pilnie zrobić, czasem tego że coś trzeba odłożyć na później. Sprawdziliśmy więc, co nas czeka w tym roku. Gdzie możemy spodziewać się spokoju, a gdzie mogą pojawić się nerwowe ruchy. Czy rok wyborczy paraliżuje życie urzędów?

    A może dodaje urzędnikom i politykom skrzydeł? Czy może pobudza wyborców do zastanawiania się: co się dzieje z wyborczymi obietnicami? Czy wyborcy w roku wyborczym próbują coś jeszcze ugrać?

    Czy wszystkie decyzje są decyzjami wyborczymi? Wiele rzeczy wskazuje na to, że tak. Weźmy na przykład decyzję o przyznaniu poznańskim urzędnikom i pracownikom miejskich jednostek podwyżek. Czy to zbieg okoliczności, że w roku wyborczym podwyżki (czy jak wolą to nazywać urzędnicy regulacje wynagrodzeń) po latach walki dostali pracownicy socjalni, którzy najczęściej w Poznaniu pracują za najniższe wynagrodzenie i od kilku lat są w sporze zbiorowym? Podwyżki dostaną też pracownicy żłobków, którzy również protestowali od długiego czasu.

    Wydaje się, że skoro od wielu lat nie udawało się z miejskiego budżetu wygospodarować pieniędzy na podwyżki, to regulacja płac w roku wyborczym może budzić pewne podejrzenia. W sumie na podwyżki miasto przeznacza dla urzędników i pracowników miejskich jednostek - oprócz jednostek kultury - 11 milionów złotych. W teorii podwyżki obejmują ponad 3,5 tysiąca etatów, ale wzrost wynagrodzeń może objąć więcej osób, bo etat nie jest równy osobie (chodzi o tych, którzy pracują na pół etatu, lub inne cząstki).

    Poznańscy urzędnicy dokładnie tydzień temu podsumowali działanie nowych zespołów szkolno-przedszkolnych. Ich zdaniem rozwiązanie sprawdziło się w 100 procentach. Jednak w ubiegłym roku pomysł łączenia podstawówek, gimnazjów i przedszkoli w jeden zespół budził olbrzymie kontrowersje. W związku z protestami urzędnicy schowali do szuflady 10 z 17 projektów. Czy w tym roku będą chcieli do nich wrócić? Wiceprezydent Poznania odpowiedzialny za oświatę, Dariusz Jaworski, mówi szczerze, że raczej nie, bo jest "rok wyborczy".

    Wybory do Europarlamentu 25 maja, wybory samorządowe 16 listopada. Jakie zaskoczenia czekają nas jeszcze w "roku wyborczym"?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 5
    Bogumił 28.01.2014 godz. 13:33
    Podobnie jak dwie słuchaczki, które odniosły się przez tel. do sprzedaży lasów państwowych, uważam że właśnie rząd w ramach gry przed wyborami próbuje mamić pseudo-zyskami z tej sprzedaży. Jednak w ogólnym rachunku ewentualnych zysków i konsekwencji wynikających ze sprzedaży lasów, Polska poniosła by niepowetowane straty, gdyby tak wielki skarb narodowy, jakim są lasy, znalazł się w prywatnych rękach. Toteż zachęcam, by podpisywać i wysyłać do rządu petycje protestujące przeciw sprzedaży lasów. Nie dajmy łapać się na lep chwilowych zysków w obliczu groźby utraty lasów ! Już wiele dóbr narodowych zostało niepotrzebnie sprzedanych za bezcen - tylko ku wzbogaceniu polityków i kupujących te dobra. Stawiajmy opór takiej grabieży mienia narodowego ! Przyjaciele z Belgii do tej pory z nostalgią stwierdzali, że w Ich kraju nie można wejść do lasu tak, jak w Polsce, bo są prywatne...
    Tomek 28.01.2014 godz. 12:46
    A może skrócić kadencyjność, czyli wybieramy władze samorządowe np. raz na 2 lub 3 lata, wtedy bardziej by motywowało samorządowców do działania :)
    Czujny wyborca 28.01.2014 godz. 12:43
    Pan Jaworski - wykazał się - jak na polityka wyjątkową szczerością. Oni zwykle za żadne skarby świata nie przyznają się do robienia czegoś (lub nierobienia) ze względu na rok wyborczy. A on - trochę ściemniając - przyznał, że tak jest.
    Zenek z Garbar 28.01.2014 godz. 12:41
    Ustępstwa radnych ws. PEKI to takie właśnie ustępstwo. Rok będzie bez pikania. Za rok wprowadzi się obowiązkowe pikanie dla wszystkich i będziemy "z ręką w nocniku". Proszę zachować mój wpis na forumie Merkurego i użyć go za rok.
    author 28.01.2014 godz. 12:36
    pomysł wybory co 2 lata, ale 1/2 lub 1/3 składu Rady Miasta, co może sprawić, że będzie ciągłość działań, a nie akcyjność od wyborów do wyborów.