NA ANTENIE: Czas na reportaż
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rokietnica wybrała bezpartyjnego wójta. Politycy komentują wynik

Publikacja: 28.09.2026 g.21:08  Aktualizacja: 29.09.2026 g.12:55 Adam Michalkiewicz
Poznań
Politycy komentują porażkę partyjnych kandydatów w niedzielnych wyborach w podpoznańskiej Rokietnicy. Głosowanie w pierwszej turze wygrał bezpartyjny Arkadiusz Klapiński, który przez ostatnie lata był wicewójtem, a teraz został wójtem.

Spis treści:

    „Mieszkańcy wybrali kogoś, kogo znają” – mówiła w „Rozmowie Bardzo Politycznej” Paulina Stochniałek z Koalicji Obywatelskiej.

    Tak naprawdę postawili na kontynuację tego, co się działo. Nie chcieli żadnej zmiany.

    Ewa Jemielity z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że wybory w Rokietnicy są porażką Koalicji Obywatelskiej.

    Rzecz niesłychana, żeby w gminie, gdzie dominuje Koalicja Obywatelska, ktoś poniósł sromotną porażkę.

    Głosowanie w Rokietnicy zwołano po rezygnacji wójta Bartosza Derecha z KO, który został zastępcą prezydenta Poznania. Były wójt w wyborach popierał swoją partyjną koleżankę, która ostatecznie zajęła drugie miejsce.

    Dziś w „Rozmowie Bardzo Politycznej” Radosław Król z Konfederacji przyznał, że on także chciał startować w tych wyborach, ale komitet nie zebrał wymaganej liczby podpisów.

    Powiedziałbym w ten sposób: wyszło, jak wyszło, wyciągamy wnioski i idziemy dalej.

    Bartosz Kobus z Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywał, że wybory samorządowe rządzą się swoimi prawami.

    Szczególnie w mniejszych gminach

    – stwierdził.

    Goście „Rozmowy Bardzo Politycznej” dyskutowali dziś także o szansach na stworzenie w Wielkopolsce stałej bazy wojsk USA w Polsce oraz o cenach paliw.

    CZYTAJ: Nowy wójt Rokietnicy o planie ogólnym: „Nie chciałbym, żeby to poszło w tym kierunku”

    https://radiopoznan.fm/n/CuBYS9
    KOMENTARZE 1
    co z tymi mediami 29.09.2026 godz. 07:31
    Kiedy i czy w ogóle dotrze do środków masowej informacji (niestety coraz częściej masowego rażenia) że tzw. wielka polityka pozostała w okolicach sejmu i senatu, oraz te duże skupiska ludzkie jakimi są miasta. Im niżej tym polityczni "artyści" mają coraz mniejsze znaczenie, a i przybywa takich ośrodków w których to piewcy "a co szkodzi obiecać" w ogóle nie istnieją.
    Niestety, ale jedynymi wiernymi wyznawcami politycznych "artystów" pozostają pracownicy medialni, kiedyś nazywanymi dziennikarzami.
    Czy wy naprawdę nie dostrzegacie że sami niszczycie media? Ze świecą szukać obiektywności w mediach.
    Prasa już dawno została przez was zaorana. To co jeszcze dyszy na rynku prasy, to raczej biuletyny polityczne, przypominające gazetki dyskontowe.
    W kolejce do upadku, ustawiła się znaczna część rozgłośni radiowych. W których w dalszym ciągu są tacy pracownicy do których nie dociera że większość społeczeństwa nie interesuje jakakolwiek polityka!
    Nawet tzw. telewizje informacyjne są ukierunkowane do bardzo, ale to bardzo wąskiej grupy społeczeństwa.
    Jeżeli ktoś w mediach w dalszym ciągu nie kuma tematu, no to cytat "Wybory wygrywa się w Końskich....należy uzupełnić albo w Rokietnicy"