Betlejemskie Światło Pokoju trafiło do Poznania
Rolnicy zamierzają też pojawić się na grudniowej sesji rady miejskiej.
Emocjonalną reakcję szefa izby rolniczej wywołał projekt planu miejscowego gminy, w którym pojawiła w miejscach strefy rolnej z możliwością zabudowy, strefa rolna bez prawa do zabudowy.
Rolnik nie będzie mógł budować niczego. Zrobione są pewne obszary rolnictwa jak Indian w Stanach Zjednoczonych, swoiste rezerwaty
- mówił szef izby.
Burmistrz Środy Piotr Mieloch mówi, że na pierwszym miejscu zawsze stawia dobro mieszkańców gminy.
Ja się pod taką polityką podpisałem w wyborach i podpisuję się nadal
- stwierdził burmistrz.
Umieszczenie w planie ogólnym terenów rolniczych bez prawa do zabudowy ma przeciwdziałać "rozlewaniu się osiedli mieszkaniowych na terenach rolniczych".
Rozumiem rolników, że mogą mieć pretensje, ale też bardzo często jest tak, że to właśnie rolnicy dzielą te działki
- zauważył Piotr Mieloch.
Jak podkreśla burmistrz Środy, działki pod zabudowę są wielokrotnie droższe od rolniczych, a stawianie osiedli na terenach uprawnych rodzi konflikty wynikające z pewnej uciążliwości działalności rolniczej.
Reforma systemu planowania przestrzennego przesunęła termin, do którego wszystkie gminy muszą uchwalić Plan ogólny gminy na koniec czerwca przyszłego roku. Dokument ten ma zastąpić studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. W gminach bez prawomocnego planu ogólnego trudno będzie wydawać nowe decyzje o warunkach zabudowy lub uchwalać miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego — co może zamrozić nowe inwestycje.