W Wielkopolsce Agrounia organizuje dziś protesty w 11 miejscach. Powodem jest powszechna drożyzna i niskie ceny skupu płodów rolnych.
Początki protestów zaplanowano na 9:00 lub 10:00. Raczej nie będą to blokady, lecz przejazdy traktorów. Jeden z większych ma się odbyć na krajowej 11, pomiędzy wsią Koszuty i Środą Wlkp. To odcinek długości 7 kilometrów.
Filip Pawlik, lider Agro Unii w powiecie średzkim.
Będziemy traktorami jechać drogą numer 11 do Środy Wlkp. Będziemy wjeżdżać tutaj koło dużego Orlenu, koło świateł i będziemy przemieszczać się ulicami Środy na ulicę Inwalidów Wojennych. Tam chcemy nasze traktory zostawić i wyjść do ludzi, żeby pokazać, ile rolnik tak naprawdę dostaje za kilogram swojego produktu, a ile ludzie z miasta za to muszą płacić.
W Wielkopolsce największe protesty do 15.00 trwają też na DK12 Leszno-Gostyń, DK25 Kalisz-Ostrów Wlkp., DK10 Piła-Wyrzysk i na DK92 pod Wrześnią.
Dzisiaj rolnicy także w Krzemieniewie w powiecie leszczyńskim wyjadą na drogę krajową nr 12 i pojadą w kierunku Gostynia. Inna grupa rolników z Lipna drogą wojewódzką 309 wyruszy przez Leszno do Rydzyny. Na tej samej drodze pojawią się także gospodarze z powiatu kościańskiego. Z Czacza koło Śmigla pojadą w kierunku Kościana.
Kierowcy rolnicze ciągniki mogą także spotkać na drodze krajowej 36 między Karolinkami i Rawiczem oraz na drodze wojewódzkiej 308 Lubiń - Kościan. Rolniczy protest w leszczyńskiem w zależności od miejsca rozpocznie się między 09.00 - 10.00.
AKTUALIZACJA GODZ. 11:20
Trwają protesty AgroUnii przeciwko drożyźnie i niskim cenom skupu płodów rolnych. 74 traktory i dwie ciężarówki przejechały powoli siedmiokilometrowym odcinkiem trasy katowickiej niedaleko Środy Wielkopolskiej.
Około 9:30 pojazdy wyruszyły z Koszut i po godzinie dotarły do Środy Wlkp. Tam, w centrum miasta, rolnicy rozdawali przechodniom warzywa i owoce, m.in. jabłka, cebulę, pietruszkę i ziemniaki.
Mówili rolnicy z powiatu średzkiego Dawid Kraska i Filip Pawlik. Ten drugi powiedział nam, że organizator protestu - Agro Unia domaga się rozmów z premierem. Jeśli do nich nie dojdzie, protesty się zaostrzą.
AKTUALIZACJA GODZ. 11:40
W Krzemieniewie na drogę krajową nr 12 w kierunku Gostynia po godz. 10.00 wyruszyło blisko 40 ciągników.
W leszczyńskiem rolnicze protesty mają zakończyć się między godz. 13 - 14.
AKTUALIZACJA GODZ. 14:40
Ponad 340 ciągników wyjechało dzisiaj na drogi południowo-zachodniej Wielkopolski. Ostatni traktor zjechał z drogi około godziny 14.00. Do protestu zorganizowanego przez Agrounię przyłączyli się rolnicy z powiatów: leszczyńskiego, kościańskiego, gostyńskiego i rawickiego, a nawet z Dolnego Śląska.
Najwięcej ciągników w tej części Wielkopolski, 115, tamowało ruch na drodze krajowej 36 między Rawiczem i Miejską Górką. Jednak do największej kumulacji i największych utrudnień doszło na drodze krajowej nr 12. W pewnym momencie ciągniki pojawiły się na jej obu pasach. Jedna grupa jechała z Gostynia w kierunku Krzemieniewa, druga z tej miejscowości w powiecie leszczyńskim do Gostynia.
Rolniczy protest utrudniał także życie kierowcom w samym Lesznie. Jak wynika z policyjnych informacji, w leszczyńskiem w czasie protestów nie doszło do incydentów. Byli kierowcy, którzy solidaryzowali się z rolnikami i pozdrawiali ich klaksonami.
Rolnicy w ten sposób protestowali przeciwko drożyźnie i katastrofalnej sytuacji w hodowli trzody chlewnej. Alarmowali, że z uwagi na spadek cen w skupie żywca i wzrost cen środków do produkcji rolnej, do każdego wyhodowana tucznika muszą dopłacać ponad 200 zł. Ostrzegali, że z tego powodu coraz więcej rolników rezygnuje z hodowli świń. Rolnicy podkreślają, że na razie było to tylko strajk ostrzegawczy.
AKTUALIZACJA GODZ. 15:00
Rolnicy z Agrounii protestowali dziś także w Pile. Domagali się obniżki opłat za energię i paliwo, chcą też, by rząd w końcu "postawił się" zagranicznym marketom. Około 50 traktorów pojawiło się pod budynkiem lokalnego starostwa. Tam odbyło się spotkanie z mediami, przedstawiono też swoje postulaty.
Tu mamy piękny napis na ciągniku „Precz z korporacjami”. My chcemy poprzez protest trochę zasygnalizować społeczeństwu miejskiemu (dziś akurat pilskiemu), że to nie rolnicy są winni drożyzny w sklepach. My nie mamy wpływu na ceny naszych wyrobów, my tylko produkujemy płody rolne, sprzedajemy je dalej, a to market ustala cenę
- mówi Piotr Stachowiak, rolnik z gminy Wyrzysk.
Inny rolnik podał przykład ze swojej działalności.
Powiem tak, jeżeli teraz koncentrat jabłkowy kosztuje 11 zł, a sadownik z tego dostaje tylko 3 zł. To, gdzie te pieniądze się podziały po drodze? Zachód i niemieckie korporacje przede wszystkim na nas zarabiają, a my nie chcemy być już niewolnikami. Trzeba po prostu usiąść i zacząć rozmawiać. Nie wiem, jak to zrobi rząd, ale powinien wspólnie z Unią Europejską wypracować jakieś rozwiązanie, żeby tych rolników po prostu jakoś wspomóc
- mówił mężczyzna.
Rolnicy przy okazji spotkali się też ze starostą pilskim Eligiusz Komarowskim, na jego ręce przekazali listę swoich postulatów, które ten ma dostarczyć wojewodzie. Protesty w powiecie pilskim zakończyły się chwilę po godzinie 14.00.
AKTUALIZACJA GODZ. 15:40
Ponad tonę owoców i warzyw rozdali w centrum Środy Wlkp. działacze Agro Unii. To był element ich dzisiejszego protestu przeciwko drożyźnie.
Do rozdawanych jabłek, ziemniaków, cebuli i pietruszki dołączone były informacje o tym, że rolnik za kilogram tych płodów dostaje 50 lub 60 groszy, a klient w marketach kupuje to samo za trzy do ośmiu złotych. Mieszkańcy Środy szybko i chętnie przyjmowali prezenty:
Do centrum Środy wjechały 74 traktory. Protestujący rozdali płody rolne, o wiele szybciej niż planowali. Agro Unia określiła dzisiejszą akcję mianem ostrzegawczej. Domaga się spotkania z premierem, aby omówić palące problemy rolnictwa.