Strykowo podnosi się po nawałnicy: "Feniks" wraca do życia dzięki wolontariuszom
Kupno biletu na popularną trasę to duże wyzwanie – słyszę od podróżnych.
"Kupić na trasę nad morze czy w góry to cud! W pociągu do Zakopanego były tylko dwa haki na rowery"
- skarży się też Andrzej Janowski ze stowarzyszenia Rowerowy Poznań.
W tym okresie wakacyjnym te bilety błyskawicznie się wyprzedają
- dodaje Janowski.
Kolejarzom to się nie opłaca – ocenia były członek zarządu PKP S.A., dr Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Przewóz jednego roweru to jest jedno miejsce siedzące mniej, które można zaoferować
- wyjaśnia dr Beim.
W Niemczech na czas wakacji odczepia się część foteli i wykorzystuje jako miejsca rowerowe. U nas na takie rozwiązanie nie pozwala interpretacja przepisów – uważa dr Beim.
Taka jest tendencja Urzędu Transportu Kolejowego, żeby maksymalnie restrykcyjnie interpretować przepisy
- podsumowuje dr Michał Beim.
Według jednego z rozporządzeń Parlamentu Europejskiego od 2021 roku przedsiębiorstwa kolejowe zamawiające nowy tabor muszą określić minimalną liczbę miejsc dla rowerów. W przypadku braku takich planów każdy skład pociągu musi mieć co najmniej cztery takie miejsca.
Pytania w sprawie dostępności biletów na przewóz rowerów zadaliśmy w poniedziałek PKP Intercity. Do 16:00 biuro prasowe nie udzieliło na nie odpowiedzi.