83 przypadki różyczki odnotowano w ubiegłym roku w powiecie poznańskim. W tym - a minęły dopiero 4 miesiące roku - już 600. - Ale nie tylko różyczki jest więcej. Chorują najmłodsi poznaniacy, najczęściej pojawia się ospa - mówi Cyryla Staszewska z poznańskiego Sanepidu. W całym ubiegłym roku było 5 tysięcy przypadków ospy, w tym mamy już 1,5 tys. Odnotowano też, więcej niż w poprzednich latach, przypadków szkarlatyny czy krztuśca.
- Często wzrost zachorowań jest związany z brakiem szczepień. Na różyczkę chorują osoby 16, 17, a nawet 18-letnie, które nie były szczepione. Przebieg takich różyczek jest cięższy niż u młodszych dzieci - mówi pediatra Sylwia Świdzińska ze Szpitala Dziecięcego przy ul. Krysiewicza. W przypadku wystąpienia objawów zawsze należy się zgłosić do lekarza.