Wtedy sąd uzasadniał wszczęcie postępowania dobrem dziecka. Kobieta wcześniej urodziła już sześcioro dzieci. Dwoje z nich umarło, sąd odebrał matce prawa rodzicielskie do pozostałych czworo dzieci. Tak jak w przypadku wcześniejszych spraw, Agnieszka K. nie pojawiła się w sądzie. Nie wyznaczyła również swojego pełnomocnika.
Jest to zaskakujące, bo wcześniej nie chciała oddać syna. W obronę Agnieszki K. zaangażował się jeden z lekarzy Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu. Dziecko przebywa w placówce opiekuńczej i pozostanie tam do następnej rozprawy. Przez ostatnie kilka tygodni Agnieszka K. nie odwiedziła syna, mimo że ma do tego prawo.
Więcej o sprawie znajdziesz tutaj