Jak ustaliła prokuratura, w sierpniu 2009 roku mężczyzna zabrał żonę do kina z okazji rocznicy ślubu. Po powrocie między małżonkami doszło do kłótni.
Kobieta zarzuciła mężowi, że ją zdradza i nie interesuje się domem. Prokuratura jest przekonana, że oskarżony pobił żonę, później poddusił i nieprzytomną wrzucił do jeziora Wolsztyńskiego. Sam zgłosił jej zaginięcie i uczestniczył w poszukiwaniach. Przed sądem nie przyznał się do winy, choć w śledztwie dokładnie opowiedział, co się stało.