Mieszkańcy Przeźmierowa dostają groźby po zamknięciu Toru Poznań. "Nie jesteśmy wrogiem"
Decyzję podjął wojewódzki sąd administracyjny. "Nie dyskutuję z wyrokami sądu, ale ten w mojej ocenie jest wysoce niesprawiedliwy. Dobrze wiem, kim był mój dziadek, wiedzą to również doskonale tysiące Kaliszan" – napisał w komentarzu prezydent miasta. Zdaniem Krystiana Kinastowskiego akcja organizowana jest przez członków kaliskiej Koalicji Obywatelskiej, którzy "nerwowo próbują odwrócić uwagę od problemów swojego środowiska, toczących się spraw sądowych i wpadek wizerunkowych".
Czytaj więcej: Dziadek prezydenta Kalisza nie będzie patronem ulicy?
Z propozycją nadania nowej ulicy na osiedlu Dobrzec imienia Henryka Kinastowskiego wystąpiła spółdzielnia mieszkaniowa. Rada miasta przychyliła się do tej propozycji przy 10 głosach wstrzymujących. Radni KO wówczas sugerowali, aby wstrzymać się z uchwałą do wydania przez Instytut Pamięci Narodowej opinii w sprawie działalności Henryka Kinastowskiego w latach powojennych. IPN uznał, że Henryk Kinastowski "afirmował system totalitarny". Radni zaskarżyli uchwałę do wojewody, a wojewoda skierowała sprawę do sądu administracyjnego, który uchylił uchwałę, uznając, że jest niezgodna z ustawą dekomunizacyjną.
Henryk Kinastowski był uznanym architektem, a według IPN także działaczem komunistycznym związanym m.in z ORMO i PRON.